Inicjacja w Reiki wybór czy konieczność?

Inicjacja w Reiki

(wykład dla Klubu Reiki w Krakowie. Kraków dnia 20 maja 2011)

Metoda Naturalnego Uzdrawiania to nie tylko metoda przykładania dłoni do chorych miejsc na ciele pacjenta czy też zwierzęcia. To także nie tylko przekazywanie życiodajnej energii innym osobom poprzez dotyk dłoni. Metoda Reiki to dla mnie przede wszystkim swego rodzaju system, system pracy z energią życiową, energią najwyższego rzędu o najwyższej wibracji. Były osoby, które stanęły na mojej drodze, które twierdziły, że są inne wyższe energie oraz wibracje niż Reiki. Ja jednak zawsze utrzymywałem, że energia Reiki jest najwyższego rzędu. Nie ma innej energii ponad energię Reiki. Jako argument stawiałem fakt, że Reiki, jako energia miłości, pokoju, energia dobra, jest w stanie pokonać każde przeciwności, wszelkie negatywne energie które mogą na nas oddziaływać a które spotykamy na co dzień podczas naszej wędrówki przez życie. Wiedziałem, że Reiki jako Energia Miłości skrywa w sobie wszystko to, co jest życiem, daje nam wszystko to co jest nam potrzebne. Kiedyś bardzo wierzyłem w to, że Reiki jest manifestacją Boga i porównywałem ją z Duchem Świętym. Kiedyś wierzyłem a teraz wiem, że Reiki a Duch Święty to nazwy tej samej, pochodzącej od Boga, boskiej energii.

Wiele osób utożsamia Reiki z kursem, który trwa średnio osiem godzin i zakończony jest inicjacjami, najważniejszym punktem kursu, dzięki którym nabywa się pełną zdolność do pracy i posługiwania się tą niezwykłą boską energią. Mało jednak kto wie, że na samym początku istnienia tej metody, może rzeczywiście była konieczność przechodzenia rytuału inicjacji. Dlaczego? Osoby, które stykały się z Reiki dopiero co rozpoczynały swoją przygodę na drodze świadomego rozwoju tak więc należało je odpowiednio przygotować, wprowadzić do tego świata. Konieczne było odpowiednie podwyższenie ich energetyki także wibracji ciała, inicjacja doskonale spełniała i nadal spełnia to zadanie. Od kilku lat jest nieco inaczej. Na kursach spotyka się zupełnie inne osoby. Bardzo często są to osoby, które już kilka lat wcześniej weszły na drogę rozwoju duchowego, ich poziom rozwoju jest bardzo wysoki. Regularnie medytują, praktykują modlitwę, w swoim życiu kierują się miłością, pokojem oraz dobrem. Bardzo często zdarza się, że osoby, które znajdują się na wybranej przez siebie ścieżce rozwoju duchowego przychodząc na kurs wcale nie potrzebują inicjacji w Reiki. Teraz pewnie się zastanawiasz jak to jest, przecież inicjacja jest konieczna po to aby dostroić osobę do energii Reiki, jest konieczna aby można było pracować tą energią i skutecznie ją przekazywać innym osobom. Masz tu rację, wcale nie jesteś w błędzie tak myśląc. Pamiętaj jednak, że inicjacja ma na celu wprowadzić osobę na wyższe wibracje i jest przeznaczona dla osób które nie miały wcześniej styczności ze sferą duchową. Inicjacja ma równie na zadanie usunięcie wszelkich blokad powstałych w ciele, umyśle i duchu a więc uwolnienie od starych, negatywnych wzorców, otwiera oczy na inne, prawdziwe postrzeganie otaczającego świata, daje nam pełną świadomość tego co robimy, kim jesteśmy i gdzie dążymy. To właśnie dla osób, chorych duchowo oraz fizycznie, które jeszcze nie weszły na drogę świadomego rozwoju został przygotowany rytuał inicjacyjny w Reiki.

Na pewno wiesz, że zajmując się sferą duchową sam podwyższasz sobie swoją energetykę czyniąc dobro, kierując się sprawiedliwością, współczuciem, uczciwością, radością, miłością… Jak myślisz, czym posługiwali się święci? Oczywiście, że była to boska energia, taka sama energia która została poznana przez Mikao Usui i która została nazwana Reiki. Mikao opisał Reiki jako energię twórczą, energię miłości, energię uzdrawiającą. Święci wcale nie potrzebowali wtajemniczenia w Reki, nie przechodzili rytuału inicjacyjnego. Oni swoją praca, modlitwą, medytacją osiągnęli taki wysoki poziom energetyczny, poziom łączności z Bogiem, że wcale nie było konieczne jakiekolwiek inne pobudzenie energii w ciele aby przepełnić się boską energią Reiki i móc ją wykorzystywać.

Możesz się teraz zastanawiać oraz zadawać pytania innym o co w tym wszystkim chodzi. Ja chciałbym teraz Tobie oświadczyć, że być może wcale nie potrzebujesz rytualnego, w formie inicjacji, wtajemniczenia na I, II czy też nawet III stopień w Reiki.

Bardzo dawno temu, podczas moich pierwszych przygód z Metodą Reiki, jeden z moich nauczycieli (Krystyna Włodarczyk – Królicka) powiedziała mi, że wystarczy przez około 10 lat regularnie ćwiczyć jogę a wtedy kanały energetyczne w naszym ciele będą tak udrożnione, że inicjacja w Reiki nie będzie konieczna. Z kolei inny nauczyciel (Jan Peterko) powiedział, że wystarczy pojechać na kilka lat do Afryki i zaszyć się w buszu, aby całkowicie dostroić się i poczuć tą niezwykłą energię Reiki. 

Tak więc czy inicjacja w drodze do Reiki jest konieczna? Myślę, że już sam potrafisz na to pytanie sobie odpowiedzieć.

Efekty Inicjacji
Wszyscy nauczyciele oraz sami zainteresowani Reiki mówią o bardzo efektownych przeżyciach podczas samego aktu inicjacji Reiki. Opowiadają o płaczu, wybuchu śmiechu, ogromnym pobudzeniu, różnych wizjach, procesach oczyszczających jak wymioty, biegunka... Mało jednak który nauczyciel dopowiada, że jest to zazwyczaj efekt placebo, efekt autosugestii. Uczniowie, którzy przychodząc na zajęcia Reiki w 80% są do tych zajęć bardzo mocno przygotowani. Wiele czasu spędzili na studiowaniu artykułów w Internecie, czytaniu książek o Reiki. W tych artykułach bardzo często spotkali różne „świadectwa” przeżyć podczas i tuż po inicjacji w Reiki. Przeczytali o różnych pojawiających się objawach, kolorowych, pięknych i bajecznych wizjach. Tak przygotowani uczestnicy szkolenia podczas inicjacji mieli właśnie takie same objawy o jakich wcześniej przeczytali w Internecie lub literaturze przedmiotu. Ale czy to są objawy prawdziwe? Czy są to rzeczywiste przeżycia duchowe? A może wykreowane przez nasz umysł wyczekiwane objawy prawidłowo przeprowadzonej inicjacji? Może się zdarzyć i tak, że osoba tak bardzo będzie czekała na jakieś niesamowite odczucia, że w ogóle nic nie poczuje a wtedy jest rozczarowanie, uważa swojego nauczyciela za oszusta lub myśli, że inicjacja się nie powiodła. Lecz kto jest winny temu stanowi? Nauczyciel czy uczeń?

Sami nauczyciele nie są bez winy. Odbyłem kilka kursów nie mówiąc, że jestem nauczycielem i byłem świadkiem, że wielu opowiada o różnych często dziwnych przeżyciach które mogą pojawić się podczas inicjacji. O kolorach, różnych wizjach, mrowieniu itp. nakręcając tym samym swoich uczniów aby coś niesamowitego poczuli. Mało który z nauczycieli zdawał sobie sprawę, że tym działaniem krzywdzi i ogranicza swoich podopiecznych a być może nawet zamyka im drogę w samodoskonaleniu na drodze Reiki.

Opowiem Ci pewną historię i choć może się wydawać, że jest z innej beczki to w dobry sposób obrazuje to, co się dzieje w umyśle ucznia, któremu daje się gotowe objawy inicjacji. Mój Tata zażywał leki przez dłuższy okres czasu. Dopóki nie zapoznał się z ulotką dołączoną do opakowania to czuł się dobrze i nie odczuwał żadnych efektów ubocznych wynikających ze stosowania tego medykamentu. Zmieniło się wszystko jak tylko przeczytał ulotkę. Już w ten sam dzień wieczorem zaczęły pojawiać się wszystkie efekty uboczne które były opisane w tej ulotce. Nie było wyjścia, musiał odstawić lek i zamienić go na zupełnie inny. Takie przypadki są znane nie tylko w psychologii medycznej ale i w innych naukach czy choćby w naszym codziennym życiu.

Zadasz mi teraz pytanie: to dla czego są takie informacje o różnych przeżyciach podczas trwania inicjacji? Mój drogi, od 1910 roku, momentu odkrycia Metody Reiki wiele się zmieniła. Także czasy w których obecnie żyjemy są zupełnie inne, nie skłamię jeżeli powiem, że lepsze. Każda osoba, która przychodzi do mnie na kurs Reiki jest bardzo wysoko rozwinięta duchowo. To nie są osoby zwykłe lecz osoby wiedzące czego chcą od życia, które pracują nad swoim rozwojem, które są świadome siebie oraz tego co mogą osiągnąć. Takie osoby nieświadomie wchodzą już wcześniej na drogę Reiki. Ich czakry zostają pobudzone, zaczynają się prawidłowo rozwijać a tym samym kanały energetyczne w ciele zaczynają odpowiednio pracować. Takie osoby często nie potrzebują wtajemniczenia w Reiki aby móc pracować z tą niezwykłą energią. Pamiętam jedną koleżankę, z którą miałem przyjemność pracować w TVN przy programie Wróżki. Nie była wtajemniczona w żaden stopień Reiki a posługiwała się jednym z symboli Reiki II stopnia i choć nie wykorzystywała wszystkich jego możliwości osiągała zadowalające efekty, które ja sam mogłem ocenić.

Takim rozwiniętym osobom wystarczy dać instrukcję jak posługiwać się energią, gdzie przykładać dłonie aby uzdrowić człowieka, zwierze, roślinę, jak przekazywać tą energię na odległość… Osoby takie potrafią osiągać w Reiki niesamowite efekty nawet większe od osób, które zostały poddane rytuałowi inicjacji.

Na pewno nasunęło się Tobie kolejne pytanie, dlaczego tak jest, że osoba inicjowana ma mniejsze efekty w Reiki niż ta, która tej inicjacji nie przechodziła. Wyjaśnienie jest bardzo proste. Każda osoba jest bardzo indywidualna, rozwija się w swoim własnym indywidualnym tempie i wielu rzeczy, szczególnie na drodze świadomego rozwoju, nie da się przeskoczyć, trzeba je przepracować. Dlatego też osoba, która nie potrzebuje inicjacji gdyż jest tak bardzo rozwinięta może być o wiele lat „życia duchowego” dalej od tej dopiero co zainicjowanej dlatego też efekty będą słabsze. Może się również zdarzyć, że osoba która została poddana inicjacji zatrzymuje się i nic więcej nie robi. Myśli, że inicjacja załatwi wszystko. Oczywiście jest w błędzie. Inicjacja to początek naszej drogi a czy dalej będziemy podążać zapoczątkowaną przez ten rytuał ścieżką to już zależy wyłącznie od każdego z osobna. Jest jeszcze kwestia „przeznaczenia duchowego”. Nie każdemu jest dane osiągnięcie wysokich pokładów rozwoju często dla naszego dobra i odpowiedniego tempa rozwoju. Można to porównać do jakiegoś zawodu np. cukiernika. Nie każdy cukiernik potrafi upiec doskonały tort urodzinowy. Może się zdarzyć, że przysłowiowy samouk wykona doskonały tort i nie dorówna mu nawet mistrz cukiernik.

Wniosek z tego jest taki, że coraz częściej rytuał inicjacyjny jest po prostu niepotrzebny i jest to spowodowane nową erą nazywaną Erą Wodnika. Być może teraz ktoś zacznie negować moje przekonanie, że coraz częściej ludzie stawiają na rozwój duchowy i coraz więcej jest osób, które pracują nad swoim świadomym, wewnętrznym rozwojem. Być może pokażecie mi nastolatków, którzy mordują, gwałcą, terroryzują i wykorzystują swoich rówieśników. Nie chcę jednak wchodzić w tym artykule na psychologię społeczną i ominę ten temat, myślę, że jest tyle artykułów poświęconych temu zagadnieniu, że nie ma potrzeby abym ja je w jakimś stopniu powielał. Uwierz mi proszę na słowo, że pomimo tej przemocy która panuje świat się zmienia i to na dobre.

Na zakończenie
Podsumujmy więc ten artykuł. Nie każdy musi przechodzić przez proces inicjacji w Reiki. Są osoby, które nie otrzymały inicjacji a osiągają doskonałe rezultaty w posługiwaniu się tą niezwykłą energią życia. Na samym początku jak tylko powstał system Reiki nie było rytuału inicjacji a jedynie nakładanie dłoni i błogosławienie energią Reiki uczestników spotkań i medytacji. Rytuał ten został wprowadzony dopiero po śmierci Mikao Usui przez Chujiro Hayashiego – jego ucznia, który poczynił wiele zmian w Reiki. Bardzo proszę abyś jednak pamiętał, że nikt z nas nie może ocenić czy dana osoba potrzebuje czy też nie potrzebuje inicjacji na dany poziom a jeżeli Ty drogi czytelniku uważasz, że jesteś tak bardzo rozwinięty, że nie potrzebujesz inicjacji w Reiki I, II czy też III stopnia, to jesteś w wielkim błędzie. Twierdząc tak zaprzeczasz swojemu świadomemu rozwojowi i gwarantuję Tobie, że nie będziesz w stanie pracować z tą niezwykłą Energią jeżeli nie poddasz się temu niezwykłemu procesowi inicjacji gdyż jedną z cech rozwijających się na prawidłowej ścieżce rozwoju duchowego jest pokora, która w ogólnym rozumieniu polega na uznaniu własnej ograniczoności i nie wywyższaniu się ponad innych.

Niech Miłość, Pokój i Dobro będzie w Tobie i z Tobą tylko tak osiągniesz dostęp do najgłębszych pokładów boskiej, duchowej energii i staniesz się uczniem – nauczycielem systemu pracy i doskonalenia Reiki.

Ps.
I jeszcze jedno. Nie traktuj nigdy Reiki wyłącznie jako metody uzdrawiania ale jako możliwość osiągnięcia celu duchowego, łączności z Bogiem, z Miłością.

 


Napisz komentarz

Komentarze

  • Michael(czwartek, 12. styczeń 2012 11:36)

    kontrowersyjny temat aczkolwiek bardzo ważny. Od dawna zastanawiałem się nad tradycją Reiki australijskiego która odrzuca mistrzów, a stawia na samoinicjacje.

  • sympatyk(sobota, 14. styczeń 2012 05:27)

    ...o tak kontrowersyjny ale jak i ważny temat: inicjacja w Reiki powinna być świadomym wyborem tak jak wszystko związane z Rozwojem Duchowym.

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe